Od 11 października znika zakaz sprzedaży nieruchomości wybudowanych ze środków Krajowego Funduszu Mieszkaniowego przez towarzystwa budownictwa społecznego oraz spółdzielnie mieszkaniowe. Znosi go nowelizacja ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego oraz ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, która tego dnia weszła w życie.
Zdaniem Jerzego Jankowskiego z Krajowej Rady Spółdzielczej nie dojdzie do masowej wyprzedaży, gdyż wykup na podstawie nowych przepisów nie opłaca się ani właścicielom mieszkań, ani lokatorom. – Wątpię też, żeby TBS i spółdzielnie godziły się na wykup. Jeżeli, dajmy na to, wybudowały 1 mkw. za 3 tys. zł, a teraz chcą go sprzedać za 7 tys., to te 4 tys. zł różnicy muszą oddać państwu i jeszcze zapłacić podatek dochodowy. To czysty absurd, przecież to haracz na rzecz państwa - dodaje Jerzy Jankowski.
Podobnego zdania jest Zdzisław Słabkowicz, prezes Polskiej Izby Gospodarczej TBS. – Lokatorzy liczą na to, że dostaną bonifikaty. Tymczasem nowelizacja nakazuje sprzedawać lokale po cenie co najmniej rynkowej, dotyczy to także mieszkań spółdzielczych. Trzeba też spłacić kredyt ciążący na lokalu. To się więc zwyczajnie nie kalkuluje, lepiej zrezygnować z najmu mieszkania w TBS, odzyskać partycypację i kupić nowe mieszkanie od dewelopera - uważa prezes Słabkowicz.
Uregulowania dotyczące partycypacji zmieniały się wielokrotnie. Przez długie lata partycypantem nie mogły być osoby, którym TBS wynajmował lokal. Kwotę partycypacji wpłacała wtedy osoba trzecia np. gmina, pracodawca, osoba z rodziny. Był też okres, że najemcy wpłacali bezzwrotne partycypacje, które stawały się częścią majątku towarzystwa. Takie osoby nie będą miały szansy na wykup. Nowe przepisy nie pozwalają więc na wykup olbrzymiej rzeszy lokatorów, co może naruszać konstytucję.











Komentarze
Całkowicie się zgadzam z WE WROCŁAW to jest logiczne i sprawiedliwe szkoda tylko ze "nasza władza" chce na nas zarobić .
W Świdniku za metr mieszkania TBS życzą sobie 6tys.zł, gdzie na wolnym rynku można kupić od 3500zł za metr. To jakaś paranoja. Co to za ustawa jak szary człowiek nie może wykupić.
Ustawa dla państwa a nie dla ludzi.
http://tbs24.pl/artykuly/217-powstal-projekt-ustawy-umozliwiajacy-wykup-mieszkan-tbs.html
Wszystkie zastrzeżenia, o których tam pisałem pozostają oczywiście w mocy. Koniec końców jak widać osłowie poszli jeszcze dalej i postanowili przy okazji nakraść dla siebie - to żałosne i praktycznie przekreśla sensowność wykupu.
Nadal jednak lokatorzy najwyraźniej żyją w oparach absurdu i pitolą, jaka to im się dzieje krzywda, bo przecież "spłacają kredyt w czynszu". Tymczasem żadna krzywda im się nie dzieje ani też nic nie spłacają.
Uznając fakt, że wpłacili (sami nie sami, nieważne) 30% wartości lokalu mają prawo oczekiwać czynszu niższego niż wolnorynkowy. Godziwe byłoby gdyby płacili odpowiednio o 30% niższy czynsz. Podając konkretne liczby dla budynku, który znam mogę udowodnić, że płacą o wiele mniej. Czynsz wolnorynkowy za mieszkanie w tym budynku przekracza 20zł/mkw + 2zł/mkw opłat na utrzymanie nieruchomości wspólnej. Maksymalny czynsz liczony wg. zasad dla TBS to 11,40 zł/mkw i musi on też pokryć wszystkie koszty zarządu i utrzymania budynku. Jak widać, czynsz maksymalny dla TBS jest o 50% niższy od wolnorynkowego, więc lokatorzy powinni całować po rękach i dziękować za łaskę a nie p....ć trzy po trzy że "spłacają kredyt" i oczekiwać że dostaną mieszkania w prezencie.
Nadal też pozostaje faktem, że zadłużenie TBS NARASTA a nie maleje, więc o żadnej spłacie kredytów nie ma mowy. Odwrotnie, problem zadłużenia TBS narasta i może być rozwiązany jedynie przez wzrost stawek czynszu, inaczej TBS-y będą prędzej czy później upadać z tragicznymi skutkami dla partycypantów/najmców.
Oczywiście gdyby dziś ktoś wyszedł z propozycją podniesienia czynszu do wysokości, która spowoduje, że kredyty rzeczywiście będą spłacane to hołota podniesie krzyk jaka to jej się dzieje krzywda. Dlatego problem będzie narastał aż dojdzie do jakiegoś kryzysu. Wtedy albo państwo łaskawą ręką dopłaci (z naszych podatków) co najmniej tyle, by uratować TBS-y przed bankructwem albo partycypańci/najemcy dostaną w d...
Proszę odpowiedz czy TBS może odmówić cesji partycypacji
z mojej córki jako partycypanta na mnie matkę jako najemcy. Oczywiście wiem, ze pokrewieństwo nie ma nic do rzeczy.
W TBS twierdzą, że ustawa tego nie przewiduje, jak to wywalczyć a o wykupie to wogóle twierdzą, że jest niemożliwy, bo co z terenem, który jest własnością gminy. Strasznie ten TBS mam wycofany.
Janina
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.